Wnętrza kościołów

Kościół to miejsce szczególne, także dla fotografa. Wykonanie zdjęcia wymaga cierpliwości, a czasem szczęścia, jednak efekt zawsze jest niesamowity.

Martwa natura 2019

Kilka fotografii martwej natury z 2019 r.

Zarabianie na zdjęciach

Interesujesz się fotografią, robisz niezłe zdjęcia, ale chcesz robić jeszcze lepsze. Już wiesz, że lepszy sprzęt nie zawsze jest gwarancją lepszych zdjęć, ale z pewnością w tym pomaga: lepsza ostrość, większa matryca i ładniejszy bokeh. To wszystko wiąże się z kosztami. Więc może zacząć sprzedawać swoje fotografie?

Wcale nie musisz od razu rozsyłać swojego portfolio do agencji reklamowych, albo próbować swoich sił jako fotograf ślubny. Możesz niejako przy okazji robić to, co lubisz oraz zarabiać na nowy sprzęt fotograficzny.

pieniądze

Najlepszym rozwiązaniem są banki zdjęć. Jest ich bardzo dużo i trudno jednoznacznie rozstrzygnąć, który gwarantuje największe zyski. Ich wadą jest to, że każde zaoferowane zdjęcie trzeba dobrze opisać, bo bez tego będzie nie do wyszukania przez potencjalnego klienta. Sam sprzedaję fotki w kilku bankach zdjęć i mozolne ich tagowanie było bardzo uciążliwe.

Od pewnego czasu zainteresowałem się serwisem Wirestock, gdzie wystarczy wrzucić zdjęcia, a pracownicy serwisu sami je opiszą i do tego zamieszczą w wielu bankach zdjęć (więcej, niż sam byłbym w stanie). Istnieje oczywiście opcja podpowiedzi osobom opisującym z jakiego miasta, kraju jest sfotografowany obiekt, albo co chcieliśmy pokazać. Jest również ważna opcja oznaczania zdjęć jako reporterskich, co umożliwia sprzedaż także zdjęć mających wszelkiego rodzaju napisy, znaki itp.

Początkowo byłem sceptyczny, tym bardziej, że pierwsze 2-3 miesiące nie generowały większych zysków, niż w przypadku Shutterstocka czy AdobeStocka. Jednak potem nastąpił przełom. Nie są to wprawdzie kwoty, dla których mógłbym zrezygnować całkowicie z innej pracy, ale pozwalają realnie oszczędzać na drogi sprzęt fotograficzny.

Jeśli chcesz spróbować, wejdź i zarejestruj się na Wirestock

Kampus Politechniki Opolskiej

Rzędy metalowych bram garaży i ciemne zaułki brukowanych uliczek oraz… nowoczesne hale sportowe i budynki uczelni wyższej, których strzeże patron profesorów, nauczycieli i studentów – święty Jan Kanty.

Na terenach pogranicza, jakim jest Górny Śląsk, gdzie historia wiąże się z przynależnością do kilku krajów, sąsiedztwo ma wieloaspektowy wymiar – w tym związany z jego przeszłością.

Jako historyk i archiwista codziennie dotykam świadectw przeszłości, jednak wrażliwy i uważny obserwator zauważy takie świadectwa także wokół siebie. Opole to szczególne miasto – dawna, historyczna stolica Górnego Śląska. Od XIX w. miasto urzędników. Dziś często określane miastem studentów. Do końca II wojny światowej znajdujące się w granicach Niemiec, obecnie – w Polsce.

Jednym z miejsc, gdzie szczególnie wyraźnie sąsiadują ze sobą pozostałości dawnego pruskiego militaryzmu i dzisiejszego ducha wolności akademickiej jest obecny II Kampus Politechniki Opolskiej ulokowany na terenie dawnego kompleksu koszarów wojskowych wybudowanych w 1936 r. dla 28. Regimentu Piechoty Wehrmachtu. następnie stacjonowały tu wojska Armii Czerwonej, a po nich 71 Pułk Zmechanizowany Wojska Polskiego, przeformowany w Pułk Czołgów Średnich. W 2003 r. tereny przekazano Politechnice Opolskiej.

85 lat temu przy monumentalnym kościele św. Józefa, na polu zabranym miejscowemu rolnikowi powstał kompleks służący szkoleniu do zwalczania ludzi. Dziś jest to miejsce uczące współpracy i polepszania życia ludzkiego, we współpracy krajów niegdyś wrogich. Jednym z licznych przykładów jest polski oddział Instytutu Fraunhofera działający przy Politechnice Opolskiej, gdzie współpraca i wzajemne przenikanie idei oraz myśli technicznej jest szczególnie widoczne.

Jednocześnie wokół kompleksu powstają nowe osiedla rozrastającego się miasta, które niedługo wchłoną i zasymilują jeszcze niedawno niedostępne zabudowania wojskowe. Wkrótce wszystko stopi się w jedno, przeszłość przeniknie przyszłość i tylko czasem w mroku, idąc wzdłuż metalowych bram garaży ceglanych budynków, słychać jakby chrzęst gąsienic czołgowych a okrzyki dopingu sportowego zlewają się z żołnierskimi komendami wydawanymi po polsku, rosyjsku i niemiecku.

Obrazy Górnego Śląska. Część 7: Folwark

Folwark to niewielka wioska niedaleko Opola, kryje jednak kilka interesujących miejsc i związanych z nimi historii. Zdjęcia też są wyjątkowe. Jest wśród nich fotografia pełni Niebieskiego Księżyca. Ostatnia taka była przed siedemdziesięciu laty. Zapraszam do artykułu i galerii zdjęć na Wachtyrz.eu

Folwark (woj. opolskie)
Pełnia Niebieskiego Księżyca nad Folwarkiem (woj. opolskie)

Górki

Odcinek nr 6 Obrazów Górnego Śląska przedstawia miejscowość Górki niedaleko Opola.

Miejscowość położona, jak sama nazwa wskazuje na wzgórzu, oddalona jest kilka kilometrów od centrum Opola na trasie między Winowem, a Chrząszczycami. Na kartach historii pojawiła się ponad 700 lat temu, gdy w 1306 r. książę Bolesław zamienił 3 łany ziemi w Opolu na 8 łanów w Górkach.

Przejdź do artykułu

Górki kapliczka przy drodze

 

Zobacz galerię zdjęć

Obrazy Górnego Śląska (#6): Górki

Zamów obraz na ścianę

Istnieje możliwość zamawiania zdjęć w postaci samego wydruku, lub gotowego obrazu w ramie albo na płótnie. Zobacz galerię zdjęć pod adresem https://wydrukujfotografie.pl/Henryk.Niestroj

Przykładowe zdjęcia:

obraz na ścianę

Groszowice pejzaż most im. Halupczoka

Obrazy Górnego Śląska (#5): Toszek

Odcinek 5. cyklu Obrazów Górnego Śląska – Toszek

Leżący niedaleko granicy obecnych województw opolskiego i śląskiego Toszek to sięgająca średniowiecza siedziba kasztelanii, a potem księstwa toszeckiego. W Księdze uposażeń biskupstwa wrocławskiego (Liber fundationis episcopatus Vratislaviensis) z końca XIII w. znany jako Tossez jest jedną z najstarszych miejscowości Górnego Śląska.

Zobacz artykuł z galerią zdjęć na Wachtyrzu